Najnowsza rzecz, która powstała na maszynie. Jest to letnia torba na zakupy, z podszewką. Zapinana na mały zatrzask. Na podszewce naszyte są dwie kieszonki na telefon i portfel. Torba jest już sprawdzona; spisuje się wspaniale.

***
Dokładnie jutro mija rok od dnia, kiedy przystąpiłam do obrony pracy
dyplomowej magisterskiej. Pamiętam jak mocno biło mi serce, gdy weszłam
do gabinetu dziekana. Ale należało wziąć się w garść i opowiedzieć o
swojej pracy.
Najgorsze
było to, jak zmieścić półtora roku zbierania materiałów, wykonywania
pomiarów i ich późniejszego analizowania w dziesięciominutowym
wystąpieniu. Jakoś się udało, mimo że miałam sporo do powiedzenia. Następnie runda pięciu pytań i chwila oczekiwania za drzwiami na rezultat. To była najdłuższa "chwila" w moim życiu.
Potem
już tylko radość, że oto po pięciu ciężkich latach kończę te studia.
Chociaż to, że jest to już naprawdę koniec dotarło do mnie troszkę
później.
