Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 grudnia 2014

Z motywem

Długo nie było mnie na bloku. Nie znaczy to, że nie dziergałam wcale. Zrobiłam kilka rzeczy, ale nie wszystkie warte są pokazania szerszej publiczności.
Dzisiaj, na początek, narzutka na siedzisko wieszaka do przedpokoju z elementem wykonanym techniką Roositud.


Motyw oparty jest na wzorze z serwety. Natomiast wzór warkocza pochodzi ze strony ABC robótek na drutach.


czwartek, 6 marca 2014

Chwilowy brak weny

Ostatnio trudno jest mi zabrać się za dzierganie. Nie mam ochoty ani robić na drutach, ani szydełkować. Pochłania mnie natomiast czytanie.

Mam w tej chwili tylko jeden projekt na drutach. Rozpoczęty już jakiś czas temu. Zaczęłam robić kolejne rękawiczki z klapką. Jedna jest gotowa, a druga zatrzymała się na etapie ściągacza. Będzie musiała jeszcze poczekać.

W zeszłym tygodniu, natomiast, udało mi się skończyć duży projekt. Od tamtej pory nie miałam w rękach nawet zwykłych nici. A o tym co robiłam opowiem Wam, gdy rzecz ta trafi do właścicielki.

piątek, 28 lutego 2014

Jak zrobić ubranko dla pieska – część 3

Poprzednie posty dotyczące tematu znajdują się pod linkami: część 1 i część 2.

W tej części znajdują się informacje na temat:
- miejsc, które należy ze sobą zeszyć, aby połączyć część grzbietową i brzuszną ubranka;
- wyrobienia golfiku (w formie ściągacza) oraz  spodenek (lub innej alternatywy na to, by ubranko się nie przesuwało podczas spaceru).

Mamy wykonane części: grzbietową i brzuszną. Pora je ze sobą połączyć, aby stworzyć kompletny strój. Na poniższym obrazku znajdują się schematyczne (brak zachowanej skali) rysunki obu części sweterka. Niebieskimi liniami zaznaczono miejsca, które należy ze sobą połączyć trwale. Powstaje otwór, który należy obrobić najlepiej ściągaczem. Tak powstanie golfik sweterka.


Drugie miejsce połaczenia zaznaczono zielonymi kropkami. Tutaj można wszyć guziki, zatrzaski lub inny rodzaj zapięcia. Ewentualnie również zeszyć trwale. Jest to uzależnione od tego, czy modyfikowana została wartość obwodu w stosunku do pierwotnej wersji pliku. Pisałam o tym w części 2.
Z mojego doświadczenia lepiej sprawdzają się sweterki zapisane.  Szybciej się je zakłada, a później ściąga.

Ostatnią rzeczą jest dorobienie nogawek spodenek. Alternatywą może być cienka gumeczka zakładana za ogon. Miejsca, wzdłuż których należy nabrać oczka zaznaczone są fioletowymi kropkami. Wymaganą (zależną od wymiarów próbki) ilość oczek przerabiamy przez kilka / kilkanaście rzędów prosto. Ile rzędów? Zależy to od pieska. Następnie dopieramy oczka, tak aby nogawka robiona dalej na okrągło pasowała do obwodu tylnej łapy psa. Wykonujemy mniej więcej tyle samo rzędów ile było we fragmencie robionym prosto. Ta część nie może być zbyt długa, aby nie krępować ruchów.

Na koniec pozostaje już tylko ostateczna przymiarka i spacer z psem, już niekoniecznie w ubranku, bo idzie wiosna.

środa, 12 lutego 2014

Jak zrobić ubranko dla pieska – część 2

Poprzedni post dotyczący tematu znajduję się pod linkiem - Jak zrobić ubranko dla pieska – część 1

W tej części znajdują się informacje na temat:
- części grzbietowej sweterka - ciąg dalszy;
- części brzusznej sweterka.

Górna część sweterka dla pieska zrobiona jest do poziomu przednich łap. Należy teraz wymodelować odpowiednie wcięcie na łapy (podobnie jak podkrój pachy), a następnie wyrobić kark (dekolt).


W dalszym ciągu potrzebny jest schematyczny rysunek części grzbietowej ubranka.

Na drutach mam C oczek. Na około połowie długości f rzędów muszę zamknąć C - D oczek. W moim przypadku będzie to 17 oczek. Liczba nieparzysta? Zatem zamknę 18 oczek; po 9 z każdej strony. Zamykam je w co drugim rzędzie, tak aby uzyskać ładny łuk.
Następnie dziergam prosto, pozostałą liczbę rzędów, z wcześniej odczytanej wartości f.

Przyszła teraz kolej nad wyrobienie karku w tym sweterku. Najpierw na środku należy zamknąć odpowiednią liczbę oczek. W pliku jest ona opisana jako liczba oczek do zamknięcia przy karku. Na drutach, w moim przypadku, zostanie zatem 66 o. – 20 o. = 46 o.; czyli po 23 oczka z każdej strony.

Zajmujemy się najpierw jedną stroną karku, a później analogicznie drugą. Wykonujemy g rzędów (u mnie – 15 rzędów). W trakcie ich przerabiania musimy, w co drugim rzędzie gubić oczka. Na końcu ma ich pozostać tyle, ile wyliczono w pliku. Wartość ta opisana jest jako końcowa liczba oczek do zamknięcia w robótce (połowa karku). W moim przypadku jest to 11 oczek. Oczka gubimy równomiernie. Przerabiając dodatkowy rząd, zamykamy oczka.

Po wykonaniu w odbiciu lustrzanym drugiej połowy karku, mamy gotową część grzbietową naszego ubranka.

4. Część brzuszna ubranka
Wartości, z których należy korzystać, zaznaczone na fioletowo, dodatkowo są oznaczone literami h, i, E … Co oznaczają te liczby? Patrzymy na rysunek, na którym rozrysowana jest ta część ubranka wraz z symbolami.


Obrazek można wydrukować i zapisać, przy oznaczeniach, wartości, które zostały obliczone. 

Na druty nabieramy liczbę oczek oznaczoną symbolem E. Przerabiamy je wybranym wzorem, tym którym wykonana została próbka. Ile rzędów robimy? Szukamy napisu mniej niż, w moim przypadku jest to mniej niż 43 rzędy. Wysokość tej części zależy od tego, ile sweterek ma przykrywać brzuszek psiaka.

Teraz przed Nami zwężenie, a potem poszerzenie robótki.  Robótkę poszerzamy, jak i zwężamy dosyć szybko, czyli w kilku rzędach. Część robiona prosto powinna być dosyć długa. Ten cały fragment robótki ma mieć h rzędów.

Ostatni fragment ubranka, gdzie na drutach mamy G oczek, przerabiamy przez i rzędów. Przerabiając dodatkowy rząd, zamykamy oczka.


UWAGA!
Do obwodu dodano 7 cm, aby wykonać zapięcie na guziki i by ubranko nie było zbyt obcisłe. Jeżeli chcecie je zeszyć, to w komórce 58E, należy zmienić wartość z =(G8-E33)+7 na =(G8-E33)+2 lub =(G8-E33). Zależy to od tego, czy pies został zmierzony na ścisło, czy nie.


W następnej części, która pojawi się za około 2 tygodnie zszyjemy dwie powstałe części ubranka i wykonamy golfik i spodenki.

środa, 29 stycznia 2014

Jak zrobić ubranko dla pieska – część 1

W ostatnim poście pisałam o ubrankach, a dokładniej sweterkach, jakie posiada moja Jessy. Jedna z Obserwatorek mojego bloga chciałaby zrobić ubranko dla swojej psinki. Dzisiaj pojawi się zatem pierwsza część opisu schematu, jaki ja wykorzystuję przy dzierganiu takiego sweterka.

W tej części pojawią się informacje na temat:
- pliku Excela, który posłuży do wyliczenia potrzebnych, w trakcie dziergania, wartości;
- dokładnym wymierzeniu pieska i próbki robótki;
- części grzbietowej sweterka.

Aby ułatwić wszystkie potrzebne obliczenia, stworzyłam plik Excela. Do niego powstał ten, mam nadzieję czytelny, opis. Osoby zainteresowanym, które chcą zrobić takowe ubranko dla swojego psiaka, plik otrzymają drogą mailową. Zatem zaczynamy.

1. Pomiary pieska
To pierwszy i jeden z ważniejszych punktów programu. Potrzebne będą trzy wymiary:
- długość grzbietu od karku do nasady ogona;
- długość od miejsca, w którym będzie wycięcie na przednie łapy, do nasady ogona;
- obwód psiaka tuż za przednimi łapami, w najszerszym miejscu.

Mierzymy pieska dokładnie, wtedy zaoszczędzimy mu niezliczonych przymiarek w trakcie dziergania.

Na etapie wyrabiania golfika przyda się jeszcze obwód karku. Można go zmierzyć na początku. Ja robię to dopiero w momencie, gdy mam gotowe i zszyte ze sobą części: grzbietową i brzuszną ubranka.

2. Próbka
Przy tym punkcie wspomnę tylko, że w stworzonym pliku wymiary próbki, czyli liczbę oczek i rzędów należy podać na 1 cm. Najlepiej z dokładnością do dwu miejsc po przecinku.


Rezultaty dwóch powyższych punktów, czyli wymiary pieska i obliczenia dla próbki, należy wpisać do pliku. Miejsca zaznaczone są kolorem różowym. Początkowo znajdują się tam wpisane wartości dla mojego psiaka i mojej próbki.
Po wpisaniu pięciu wymaganych wartości oraz dla pamięci - rozmiaru drutów, z których korzystamy - cała reszta zostanie wyliczona automatycznie.
Liczby, które będą ważne, dla osób robiących sweterek, są zaznaczone kolorem fioletowym. Na pozostałe wartości procentowe i metryczne nie zwracamy uwagi.


3. Część grzbietowa ubranka
Wartości, z których należy korzystać, zaznaczone na fioletowo, dodatkowo są oznaczone literami a, b, c, A … Co oznaczają te liczby? Patrzymy na rysunek, na którym rozrysowana jest ta część ubranka wraz z symbolami.


Obrazek można wydrukować i zapisać, przy oznaczeniach, wartości, które zostały obliczone.

Jeżeli psiak został wymierzony dobrze, nie pojawiają się w pliku żadne błędy oraz wartości ujemne, to można wziąć druty do ręki. Patrzymy jeszcze przez moment na powyższy rysunek, na którym zaznaczone są symbole literowe, takie same jak w pliku. Następnie rozpoczynamy pracę.

Na druty nabieramy liczbę oczek oznaczoną symbolem A, w moim przypadku jest to 51 oczek. Przerabiamy je wybranym wzorem, tym którym wykonana została próbka. Ile rzędów robimy? Szukamy symbolu a, w moim przypadku jest to 8 rzędów.

Teraz przed Nami poszerzenie robótki. Spoglądamy na wartości parametrów B i b. W moim przypadku jest to 71 oczek i 16 rzędy. Oznacza to, że w trakcie tych 16 rzędów muszę na końcach robótki dokładać po 1 lub 2 oczka, aby poszerzyć robótkę. Oczka dodajemy w co drugim rzędzie. Ja potrzebuję dodać 71 o. – 51 o. = 20 o. Staram się to zrobić równomiernie. Zatem dodam je w sekwencji: 2 o., 2 o., 1 o., 1 o., 1 o., 1 o., 1 o., 1 o., z każdej strony w co drugim rzędzie.


Po zakończeniu tej części można zaznaczyć markerami uzyskaną wysokość robótki. Na tej długości będziemy dobierać oczka na nogawki, w końcowym etapie pracy.

Kolej na wartość parametru c. W moim przypadku jest to 20 rzędów. Zatem przerabiam je.

Następny poziom ubranka, to (patrzymy na obrazek) parametry C i d. Dla mojego sweterka jest to 83 oczka i 26 rzędów. Zatem kolejne poszerzenie robótki. Potrzebuję dodać 12 oczek, czyli po 6 oczek z każdej strony.

Ostatnia rzecz na dzisiaj: parametr e, czyli przerabiam 17 rzędów. Tym samym jesteśmy na poziomie „pach” psiaka, przed przednimi łapami.

W następnej części, która pojawi się za około 2 tygodnie zakończymy część grzbietową ubranka i rozpoczniemy część brzuszną.

środa, 22 stycznia 2014

Zaczęło się tak…

Wstałam dzisiaj rano, jak zawsze. Powędrowałam do kuchni, a za oknem biało. Spadł śnieg i taki drobny sypie cały czas. Trzeba zatem się cieplutko ubrać. Z szafy wyciągnęłam sweter, nie tylko dla siebie, ale również dla mojej psiny. Jej też musi być ciepło podczas buszowania po śniegu.


Dzisiejszy poranek był zatem motywacją do pokazania sweterków mojej Jessy. Pierwszy z nich (ten po prawej na zdjęciu) zrobiłam trzy lata temu.

Wracając z egzaminu z elektroniki wstąpiłam do pasmanterii, kupiłam 5 motków włóczki (ciemny fiolet). Tak! Kupiłam stanowczo za dużo. Po powrocie do domu wymierzyłam psinkę, nabrałam oczka na stare druty, które miałam w domu i zaczęłam dziergać golfik ściągaczem. Nie robiłam na okrągło, nie zrobiłam również żadnej próbki. Golfik okazał się być za szeroki, a druty się urwały. Po nowe druty wybrałam się następnego dnia. Zaś to, co zrobiłam do tej pory zostało później zeszyte na zakładkę, w celu dopasowania rozmiaru.

Nie przyszło mi wtedy do głowy, żeby ten początek spruć. Przecież włożyłam w to tyle pracy. Ciężko szło robienie oczek prawych, o lewych nie wspomnę. Palce bolały i miałam dość. Ale dziergałam dalej. Powstały dalsze części sweterka. Szło mi coraz lepiej, aż skończyłam. Jessy mogła wyjść na śnieg w ubranku.

Robić oczka prawe i lewe nauczyła mnie mama. Miałam wtedy jakieś siedem, może osiem lat. Ten sweterek to był projekt, jaki zrobiłam po kilkunastu latach przerwy bez dziergania. Tak to się u mnie zaczęło. Znalazłam swoje hobby.

Minął rok i przyszła kolejna zima. Moja psinka nie może mieć tylko jednego sweterka. Do drugiego zabrałam się o wiele staranniej: próbka, obliczenia, kartka na notatki. Przesadziłam kolejny raz z ilością zakupionej włóczki (biała z przeplataną czarną nitką). Z jej resztek powstała moja pierwsza chusta, jakieś wprawki mitenek i rękawiczek, próba pierwszej czapki i serweta robiona na drutach


Ale wróćmy do sweterka. Jego całość robiłam ściągaczem na drutach 3.0 [mm]. Zaprezentuje go sama Jessy.


Następna zima, to kolejny sweterek; piękny fioletowy we wzór z warkoczami. Powstał na bazie notatek do poprzedniego sweterka. Wcześniej jednak trochę się zeszło na przypomnieniu, co i gdzie w tych notatkach zapisałam.


Po odszyfrowaniu treści powyższej kartki i zrobieniu (prawie) porządnej próbki, zrobiłam ten sweterek. Po zrobieniu kilkunastu zdjęć udało mi się uchwycić kolor niemal idealnie.




W tym roku, na chwilę obecną, sweterka nie planujemy. Gdyby jednak śnieg sypał do maja…

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Dwukolorowe

Pierwsza dwukolorowa rzecz to zimowa czapka. Zrobiłam ją według pomysłu, który już raz wykorzystałam. Jedyną zmianą, oprócz kolorystyki pasującej do płaszcza użytkowniczki, była wielkość pompona. Tak miało być na początku...



W czasie użytkowania okazało się jednak, że bardzo wczesne poranki bywają dosyć zimne. Czapka, mimo sporej domieszki wełny, nie grzeje wystarczająco. Alternatywa prucia wszystkiego nie wydała mi się dobrym pomysłem. Na jej modyfikację pojawił się zatem inny. Wydziergałam dodatkową warstwę wewnątrz.


Nabrałam na takie same druty (3.5 [mm]) tę samą ilość oczek i przerobiłam oczkami prawymi. Górę odpowiednio zwężałam, aż powstał wkład, który przyszyłam ręcznie do wnętrza czapki. Ścieg jest prawie niewidoczny.


***
Druga dwukolorowa rzecz, to drobnostka. W poprzednim poście pokazałam moją drugą wrabiankę. Chciałam ją jakoś wykorzystać. Zrobiłam z niej prostokątny igielnik. Boki połączyłam szydełkiem, a do środka włożyłam nieużywaną mitenkę (powstała tylko jedna). Efekt wygląda tak.


***
Na koniec fotografia serwetki, którą aktualnie szydełkuję. Tak prezentowała się dzisiaj rano.

sobota, 18 stycznia 2014

"Wrabiam się"

Nigdy nie pomyślałabym, że wrabianie w robótkę wzorów, a tym samym dzierganie dwukolorowe, może być takie przyjemne. Na dowód tego moja druga próbka, zadana jako praca domowa przez Intensywnie Kreatywną.
Z każdym rzędem, coraz sprawniej idzie mi praca z plączącymi się nitkami. Dosyć szybko też poszło mi wykonanie tej próbki.
Na żywo kolorystyka robótki jest dużo ładniejsza. Niestety nie udało mi się uzyskać lepszej na zdjęciu.


***
Aktualnie pracuję sobie nad kolejną serwetką. Będzie także owalna, jak ta, którą pokazywałam ostatnio. Kolor tym razem czerwony.
Może powinnam robić czarno-białe zdjęcia? Wychodzą dużo lepiej.

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Rękawiczki

W zeszłym roku, w okresie zimowym wykonałam moje pierwsze rękawiczki. Nie są one pięciopalczaste, natomiast mają "otwieraną klapkę". Jest to bardzo funkcjonalne; nie trzeba ich za każdym razem ściągać z dłoni, wystarczy zsunąć górną część.

Kolor najbardziej zbliżony do oryginału.
 


***
Planowałam zrobić nowe rękawiczki; i planuję dalej. Jak na razie pojawiają się inne pomysły, na które bardziej mam ochotę. Jednym z nich jest nauka wrabiania z Intensywnie Kreatywną. Wczoraj wieczorem zrobiłam schemat pierwszy.

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Zimowa opaska na ciepłe dni

Tegoroczna zima, jak na razie bez śniegu. W związku z tym powstała opaska na obecną aurę pogodową. Wydziergana na drutach 4.0 [mm] ryżem perłowo-żebrowanym.


Jest to moje drugie podejście do tego ściegu. Nie jest on trudny. Natomiast, gdy nie pilnuje się kolejności oczek, łatwo jest się pomylić.

czwartek, 2 stycznia 2014

Mój Świat w roku 2013

Mój blog nie ma jeszcze roku, zaczęłam prowadzić go początkiem kwietnia. Początkowo, prócz robótek, chciałam umieszczać w nim jeszcze wiersze, które powstały w czasach licealnych. Jednak odeszłam od tego pomysłu.
 
Pokazałam tutaj rzeczy wydziergane na drutach. Nie wszystkie powstały w tym, w ubiegłym roku. Przeważająca większość powstała wcześniej, gdyż pasję robótkową rozwijam w sobie od czterech lat. Jeżeli dobrze liczę.


Tak, jak pisałam w poprzednim poście, w 2013 roku nauczyłam się szydełkować. Moim największym sukcesem, jednym z pierwszych, jest duża prostokątna serweta.


Szydełkowałam nie tylko serwetki. Powstały również między innymi szaliki, chusty, bezrękawniki...


Dzięki Intensywnie Kreatywnej i jej Letniej Szkole Szycia, zaprzyjaźniłam się bardziej z moją maszyną do szycia. Teraz nie tylko skracam spodnie i podwijam firanki; ale tworzę mniej lub bardziej funkcjonalne rzeczy.

sobota, 23 listopada 2013

Pineapple Delight - cz. 3

Dzisiaj finisz.
Chusta, robiona w ramach Razem-robienia, skończona. Wzór jest wspaniały. Pomimo tego, że dziergałam ją na drutach 3.5 [mm], to po zblokowaniu jest dosyć duża.
A poniżej, na kilku zdjęciach, efekty.




piątek, 22 listopada 2013

Zestaw zimowy

Zestaw, czyli dwie czapki oraz szalik, zimowy łączy niewiele. Wspólna kolorystyka (brązowo-beżowa), wełna oraz numer drutów, na których poszczególne elementy były dziergane. Nie ma motywu przewodniego, w postaci powtarzanego wzoru. Ale czy takowy być musi?

Jedna z czapek jest moim pierwszym użytecznym nakryciem głowy, które zrobiłam na drutach. Wcześniej czyniłam pewne próby, ale kończyły się one niepowodzeniem. Trafiłam jednak na bardzo dobrze przygotowany opis wykonania czapki na blogu Eksperymenty z drutami. Zabrałam się do pracy. A efekt przedstawiam poniżej.



Kolejną zrobiłam w tydzień później. Już nie miałam tylu problemów, mimo że robiłam ją od razu z nausznikami. Wymagało to skupienia podczas wyliczania początkowej liczby oczek. Ale prosta matematyka jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
Czapka jest gładka, ale dwukolorowa. Wykonywana prawie oczkami prawymi w okrążeniach. Prawie? Na przodzie pojawia się ozdobny wzór, opracowany i wykorzystany w rękawiczkach przez Intensywnie Kreatywną. Na koniec pompon i dwa warkocze.




Do "kompletu" zrobiłam szalik. Także dwukolorowy, ale tylko dlatego, że zabrakło brązowej wełny. Projekt pochodzi z Ravelry; jest to szal Saroyan projektu Liz Abinante. Efekt końcowy prezentuje się tak.


piątek, 15 listopada 2013

Pineapple Delight - cz. 2

W ostatnim czasie, chusta w Ananasy, przybywa zaskakująco szybko. Zakończyłam już dziergać schemat A. Wczoraj natomiast zabrałam się za schemat B. Już nie mogę się doczekać momentu blokowania.


Na zdjęciu, za marker oznaczający środek chusty, posłużyła wsuwka do włosów.

środa, 13 listopada 2013

Kawa z mlekiem - cz. 3

Odsłona trzecia i zarazem ostatnia.

Kamizelka już skończona i dostarczona w odpowiednie ręce. Właścicielka jest zachwycona. Powiedziała, że właśnie o taki element stroju jej chodziło. Mnie sprawia radość dzierganie danej rzeczy, a efekt końcowy cieszy innych. Chyba nie ma nic lepszego.

A otro kamizelka w całej okazałości.


Na zdjęciu brak jest jedynie guzika. Zdjęcia już nie zdążyłam zrobić, gdyż powstawał on w ostatniej chwili.