poniedziałek, 20 stycznia 2014

Dwukolorowe

Pierwsza dwukolorowa rzecz to zimowa czapka. Zrobiłam ją według pomysłu, który już raz wykorzystałam. Jedyną zmianą, oprócz kolorystyki pasującej do płaszcza użytkowniczki, była wielkość pompona. Tak miało być na początku...



W czasie użytkowania okazało się jednak, że bardzo wczesne poranki bywają dosyć zimne. Czapka, mimo sporej domieszki wełny, nie grzeje wystarczająco. Alternatywa prucia wszystkiego nie wydała mi się dobrym pomysłem. Na jej modyfikację pojawił się zatem inny. Wydziergałam dodatkową warstwę wewnątrz.


Nabrałam na takie same druty (3.5 [mm]) tę samą ilość oczek i przerobiłam oczkami prawymi. Górę odpowiednio zwężałam, aż powstał wkład, który przyszyłam ręcznie do wnętrza czapki. Ścieg jest prawie niewidoczny.


***
Druga dwukolorowa rzecz, to drobnostka. W poprzednim poście pokazałam moją drugą wrabiankę. Chciałam ją jakoś wykorzystać. Zrobiłam z niej prostokątny igielnik. Boki połączyłam szydełkiem, a do środka włożyłam nieużywaną mitenkę (powstała tylko jedna). Efekt wygląda tak.


***
Na koniec fotografia serwetki, którą aktualnie szydełkuję. Tak prezentowała się dzisiaj rano.

sobota, 18 stycznia 2014

"Wrabiam się"

Nigdy nie pomyślałabym, że wrabianie w robótkę wzorów, a tym samym dzierganie dwukolorowe, może być takie przyjemne. Na dowód tego moja druga próbka, zadana jako praca domowa przez Intensywnie Kreatywną.
Z każdym rzędem, coraz sprawniej idzie mi praca z plączącymi się nitkami. Dosyć szybko też poszło mi wykonanie tej próbki.
Na żywo kolorystyka robótki jest dużo ładniejsza. Niestety nie udało mi się uzyskać lepszej na zdjęciu.


***
Aktualnie pracuję sobie nad kolejną serwetką. Będzie także owalna, jak ta, którą pokazywałam ostatnio. Kolor tym razem czerwony.
Może powinnam robić czarno-białe zdjęcia? Wychodzą dużo lepiej.

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Rękawiczki

W zeszłym roku, w okresie zimowym wykonałam moje pierwsze rękawiczki. Nie są one pięciopalczaste, natomiast mają "otwieraną klapkę". Jest to bardzo funkcjonalne; nie trzeba ich za każdym razem ściągać z dłoni, wystarczy zsunąć górną część.

Kolor najbardziej zbliżony do oryginału.
 


***
Planowałam zrobić nowe rękawiczki; i planuję dalej. Jak na razie pojawiają się inne pomysły, na które bardziej mam ochotę. Jednym z nich jest nauka wrabiania z Intensywnie Kreatywną. Wczoraj wieczorem zrobiłam schemat pierwszy.

czwartek, 9 stycznia 2014

W barwach mroźnej zimy

Po wydzierganiu zimowych ozdób na szydełku pozostała mi pewna ilość kordonka. Żal nie wykorzystać. Powstała szydełkowa serwetka w kształcie listka. Schemat pochodzi z bloga Robótkowe szaleństwa.


poniedziałek, 6 stycznia 2014

Zimowa opaska na ciepłe dni

Tegoroczna zima, jak na razie bez śniegu. W związku z tym powstała opaska na obecną aurę pogodową. Wydziergana na drutach 4.0 [mm] ryżem perłowo-żebrowanym.


Jest to moje drugie podejście do tego ściegu. Nie jest on trudny. Natomiast, gdy nie pilnuje się kolejności oczek, łatwo jest się pomylić.

czwartek, 2 stycznia 2014

Mój Świat w roku 2013

Mój blog nie ma jeszcze roku, zaczęłam prowadzić go początkiem kwietnia. Początkowo, prócz robótek, chciałam umieszczać w nim jeszcze wiersze, które powstały w czasach licealnych. Jednak odeszłam od tego pomysłu.
 
Pokazałam tutaj rzeczy wydziergane na drutach. Nie wszystkie powstały w tym, w ubiegłym roku. Przeważająca większość powstała wcześniej, gdyż pasję robótkową rozwijam w sobie od czterech lat. Jeżeli dobrze liczę.


Tak, jak pisałam w poprzednim poście, w 2013 roku nauczyłam się szydełkować. Moim największym sukcesem, jednym z pierwszych, jest duża prostokątna serweta.


Szydełkowałam nie tylko serwetki. Powstały również między innymi szaliki, chusty, bezrękawniki...


Dzięki Intensywnie Kreatywnej i jej Letniej Szkole Szycia, zaprzyjaźniłam się bardziej z moją maszyną do szycia. Teraz nie tylko skracam spodnie i podwijam firanki; ale tworzę mniej lub bardziej funkcjonalne rzeczy.

środa, 1 stycznia 2014

Owalna serweta

Na wszystkie dni Nowego Roku

życzę Wam wszystkiego najlepszego, 

zdrowia, radości i wiary w sercu.


***
Pod koniec zeszłego roku powstało kilka moich własnoręcznie zrobionych prac. Nie miałam okazji ich zademonstrować. Początek nowego roku, nowego miesiąca, to odpowiedni czas na pokazanie kilku z nich.

Na początek serweta. Bardzo polubiłam dzierganie serwet. Mimo tego, że szydełkować nauczyłam się dopiero niecały rok temu, nie sprawia mi to żadnych problemów. Wcześniej zarzekałam się, że szydełko jest tą rzeczą, której nigdy nie wezmę do rąk. A tu proszę…

Jest to serweta owalna, pierwsza taka w moim wykonaniu. Wzór zaczerpnęłam z nowego numeru gazetki „Sabrina Robótki 6/2013”. Zaopatrzona w nowy kordonek bawełnianych nici, nowe szydełko rozmiar 1,75 [mm], w zaledwie trzy dni ukończyłam cały projekt.



Powyżej zdjęcia z blokowania. Moje serwetki napinam na tablicy korkowej. Zawsze kładę na niej białe kartki papieru, na których szkicuję mniej więcej kształt napinanej szydełkowej robótki. Dzięki temu serweta jest bardziej symetryczna.

Każdą też krochmalę. Tym razem troszkę przesadziłam z ilością i jest ona dużo sztywniejsza niż pozostałe. Będzie za to dłużej ładniejsza.




***
Jak jesteśmy już w szydełkowym temacie, to pokażę Wam dzisiaj również moją pierwszą szydełkową czapkę. Wzór zaczerpnęłam z jednego numeru kolekcji „Szydełkowanie jest proste”.